Niebezpieczeństwa wędrówki
Wędrówka antylop gnu, choć często bardzo potrzebna do przetrwania, niesie tym zwierzętom wiele niebezpieczeństw. Mnóstwo antylop ginie podczas przepraw przez zbiorniki wodne, gdzie albo to są pochwycane przez krokodyle, albo po prostu toną. Czasem przeprawa przez rzekę staje się prawdziwą rzeźnią - gnu przeprawiają się przez nie, szczególnie przez rzekę Mara, straszliwie chaotycznie, tratując się wzajemnie, popychając, przygniatając do skał. Bywa, że w rzece tej zginie bardzo wiele osobników, szczególnie młodych, nie dość silnych i dużych by przetrwać. Gdy gnu wydostaną się z wody czeka na nie nowe niebezpieczeństwo - w pobliżu brzegu czyhają różne drapieżniki, przede wszystkim lewy, świadome, że antylopy po wyjściu z wody są bardzo zmęczone i łatwe do upolowania. Na końcu pochodu wloką się osobniki stare lub schorowane, które stanowią wyśmienity cel dla drapieżników - nie mają bowiem gdzie uciekać, jeżeli odłączą się od stada, to prędzej czy później i tak padną ofiarą mięsożerców. Gnu w swej wędrówce nieustannie i twardo poruszają się naprzód - jeżeli jakieś zwierze przewróci się, czy to ze słabości czy to przez potknięcie, nie ma szans na przeżycie, jest bezlitośnie tratowane przez te, które biegły za nim. Często zdarza się, że młode odłączają się od matki - giną wówczas, nie potrafiąc same sobie poradzić.